Czy za dokładność trzeba dodatkowo zapłacić?

Forum » Czy Panie aby na pewno szukają pracy???

Zastanwaim się już od jakiegoś czasu, czy za to aby było dokładnie posprzątane trzeba jakoś dodatkowo zapłacić? Nie chodzi o to, że robię test tzw białej rękawiczki, nie chodzi też o to, że wymagam nie wiadomo czego, ale po prostu o uczciwość w sprzątaniu. Podam jeden z przykładów... Kafelki w kuchni do umycia. Brudne tak normalnie od gotowania nic specjalnego. Dla jasności kafelki od blatu do szafki ( to nie jest jakaś porywająca wysokość) i na długośći 4 metrów. O kafelki oparty jest obrazek w ramie. Pani, pomijając już to, że kafelki są tylko przetarte to obrazek odsuneła i postawiła na swoje miejsce bez wytarcia go jakkolwiek. Nie mieszkam w chlewie, i moje mieszkanie naprawdę nie wymaga dużych nakładów sił. I naprawdę nie jestem żadną zołzą. Jak najdalej mi od pokazywania paluszkiem że jeszcze to to i to. Zadziwia mnie to, że kolejny raz po prostu niektóre osoby tak działają. Że nie potrafią należycie wykonać swojej pracy. Decydując się na taką pracę, proszę wykażcie się też Panie czasem odrobiną własnej inwencji. Przecież umycie czajnika, to też nie jest coś ponad normę. 

Naprawdę proszę mi wierzyć, ręce czasem opadają.
Macie Panie wymagania, chcecie zarobić jak najwięcej. I ok, rozumiem. Ja też pracuję i chcę uczciwie zarabiać. Ale na miłość boską...

Kolejny przykład... przychodzi Pani, i po 10 minutach  zalewa mi wodą z miski całą kuchenkę gazową, a po kolejnych 20 minutach ochapuje mi torebką z herbaty lniane krzesło. I co... mam jej "pojechać" po pensji?

Czy naprawdę zanim zaczniecie pracę potrzebujecie zrobić tzw obchód i paluszkiem trzeba Wam pokazać co należy zrobić i umyć? Jeszcze nie trafiłam na Panią która wykazuje się inicjatywą i sama od siebie coś zrobi. Ułożenie książek w szafce, przetarcie frontów mebli, przetarcie żyrandola itp umycie podłóg wszędzie nie tylko tam gdzie widać brud ( czytaj kafelki) Parkiet też można myć nie tylko odkurzać.

Kolejna sprawa, podaję w ogłoszeniu że poszukuję Panią do 15zł/h. Odpowiadacie Panie na ogłoszenie, po czym okazuje się że chcecie 20zł.

Ok. płacę, chcoć budżet miałam inny na ten miesiąc. (ja też pracuję i nie zarabiam kokosów, a Pani do pomocy nie traktuję jak służby, ale osobę która ma mi pomóc ogarnąć mieszkanie, bo sama jestem po operacji, bo mam właśnie zlecenie i muszę się na nim skupić żeby nie stracić klienta itp). I co.. po wyjściu biorę szmatę choć nie powinnam  i poprawiam.

Na koniec dodam, choć mi się już i tak ulało, że każda z Pań bardzo chętnie by do mnie wróciła wypytuje o możłiwość dalszej pracy, bo im się dobrze u mnie pracowało. Bo jestem taka normalna, ludzka...
Po wyjścu okazuje się, że już nie skorzystam z Pani usług.

Drogie Pani.... wykażcie sie czasem odrobiną własnej inicjatywy. Dajcie coś od siebie. Ja rozumiem, że każdy ma zły dzień, źle się czuć mieć swoje problemy. Naprawdę wszystko rozumiem. Ale odrobina myślenia, i uczciwości nie zaszkodzi.

Trzymam za Was kciuki, bo wiem że cięzko pracujecie!

 

 

01.02.2013 21:57

Katarzyna S.

Zastanwaim się już od jakiegoś czasu, czy za to aby było dokładnie posprzątane trzeba jakoś dodatkowo zapłacić? Nie chodzi o to, że robię test tzw białej rękawiczki, nie chodzi też o to, że wymagam nie wiadomo czego, ale po prostu o uczciwość w sprzątaniu. Podam jeden z przykładów... Kafelki w kuchni do umycia. Brudne tak normalnie od gotowania nic specjalnego. Dla jasności kafelki od blatu do szafki ( to nie jest jakaś porywająca wysokość) i na długośći 4 metrów. O kafelki oparty jest obrazek w ramie. Pani, pomijając już to, że kafelki są tylko przetarte to obrazek odsuneła i postawiła na swoje miejsce bez wytarcia go jakkolwiek. Nie mieszkam w chlewie, i moje mieszkanie naprawdę nie wymaga dużych nakładów sił. I naprawdę nie jestem żadną zołzą. Jak najdalej mi od pokazywania paluszkiem że jeszcze to to i to. Zadziwia mnie to, że kolejny raz po prostu niektóre osoby tak działają. Że nie potrafią należycie wykonać swojej pracy. Decydując się na taką pracę, proszę wykażcie się też Panie czasem odrobiną własnej inwencji. Przecież umycie czajnika, to też nie jest coś ponad normę. 

Naprawdę proszę mi wierzyć, ręce czasem opadają.
Macie Panie wymagania, chcecie zarobić jak najwięcej. I ok, rozumiem. Ja też pracuję i chcę uczciwie zarabiać. Ale na miłość boską...

Kolejny przykład... przychodzi Pani, i po 10 minutach  zalewa mi wodą z miski całą kuchenkę gazową, a po kolejnych 20 minutach ochapuje mi torebką z herbaty lniane krzesło. I co... mam jej "pojechać" po pensji?

Czy naprawdę zanim zaczniecie pracę potrzebujecie zrobić tzw obchód i paluszkiem trzeba Wam pokazać co należy zrobić i umyć? Jeszcze nie trafiłam na Panią która wykazuje się inicjatywą i sama od siebie coś zrobi. Ułożenie książek w szafce, przetarcie frontów mebli, przetarcie żyrandola itp umycie podłóg wszędzie nie tylko tam gdzie widać brud ( czytaj kafelki) Parkiet też można myć nie tylko odkurzać.

Kolejna sprawa, podaję w ogłoszeniu że poszukuję Panią do 15zł/h. Odpowiadacie Panie na ogłoszenie, po czym okazuje się że chcecie 20zł.

Ok. płacę, chcoć budżet miałam inny na ten miesiąc. (ja też pracuję i nie zarabiam kokosów, a Pani do pomocy nie traktuję jak służby, ale osobę która ma mi pomóc ogarnąć mieszkanie, bo sama jestem po operacji, bo mam właśnie zlecenie i muszę się na nim skupić żeby nie stracić klienta itp). I co.. po wyjściu biorę szmatę choć nie powinnam  i poprawiam.

Na koniec dodam, choć mi się już i tak ulało, że każda z Pań bardzo chętnie by do mnie wróciła wypytuje o możłiwość dalszej pracy, bo im się dobrze u mnie pracowało. Bo jestem taka normalna, ludzka...
Po wyjścu okazuje się, że już nie skorzystam z Pani usług.

Drogie Pani.... wykażcie sie czasem odrobiną własnej inicjatywy. Dajcie coś od siebie. Ja rozumiem, że każdy ma zły dzień, źle się czuć mieć swoje problemy. Naprawdę wszystko rozumiem. Ale odrobina myślenia, i uczciwości nie zaszkodzi.

Trzymam za Was kciuki, bo wiem że cięzko pracujecie!

 

 

Kasiu, jak w każdym zawodzie są fachowcy i fachowcy. Czasem jest tak, że jak przychodzi sie pierwszy raz do jakiegoś domu, nie jest się w stanie "ogarnąć" wszystkiego. Z czasem większość PD nie ma problemu z jak to ujęłaś wykazaniem inicjatywy.

Wiem, że często pracodawcy minimalizują ilość godzin, tzn dom 200m2 ma być sprzątnięty w 5 godzin. Więc, albo dokładnie albo szybko. Ja jestem osobą dokładną i potrzebuję na to czasu. Na szczęście moi pracodawcy nie ograniczają mnie.

pozdrawiam

i też trzymam kciuki za PD z inicjatywą.

Beata S. edytowała ten post 01.02.2013 22:44
01.02.2013 22:39

Pani Kasiu mam podobne zdanie jak Beatka. Nie da się w 100% zrobić wszystkiego za pierwszym razem, ja ostatnio złapałam się na tym że chodzę do jednej klientki od 4 miesięcy a dopiero niedawno zauważyłam lampę przy schodach    . Staram się wykazywać tzw "inicjatywą" choć czasem obraca się to przeciwko mnie.  Kiedyś miałam bardzo duży dom miałam zajmować się sprzątaniem części mieszkalnej klientka mówiła,że  dół czyli basen, sauna i okna nie należą do moich obowiązków bo zajmuje się tym firma... jednak firma była raz na 3 miesiące i kiedy widziałam, że są ściągnięte firany do wyprania umyłam okno, później kiedy miałam luźniejszy dzień ogarnęłam po imprezie "basenowej" no i się zaczęło... Przestałam się wyrabiać było "Pani Aniu może dziś przemyła by pani okno, innego może posprząta pani na dole gdzie basen" Pani zrezygnowała z usług firmy sprzątającej (o czym dowiedziałam się kiedy podziękowałam za współpracę)  a ja pracowałam za te same pieniądze, w pocie czoła bo.... wykazałam się inicjatywą. Teraz również robię często dodatkowe rzeczy lecz z umiarem a gdy ktoś zaczyna to wykorzystywać proszę o "bonusik" lub dziękuję    

Choć naprawdę czasami nie zauważa się zwyczajnie niektórych drobiazgów, i jeśli ktoś poprosi mnie o zwracanie większej uwagi na konkretną rzecz staram sie już o tym pamiętać. Myślę że nie ma co się złościć na PD chyba że ktoś nagminnie coś opuszcza i (przepraszam za słowo) "odwala" fuszerę

Pozdrawiam

01.02.2013 23:47

Pani Kasiu z tą inicjatywa to jest różnie w zależnosci od potrzeb osób u których sie sprząta.Jakis czas temu miałam sytuacje gdzie umyłam podłogę w garażu a potem mi sie "oberwało"że to zrobiłam,od tego momentu weryfikuje i dokładnie się dopytuje co mam robić a czego nie ruszać.Są też domy w których klientka prosi aby sprzatać jak u siebie (jak gospodyni) wtedy wiem co należy zrobić i to robie.Pozdrawiam wszystkie panie.

02.02.2013 21:31

Katarzyna S.

Zastanwaim się już od jakiegoś czasu, czy za to aby było dokładnie posprzątane trzeba jakoś dodatkowo zapłacić? Nie chodzi o to, że robię test tzw białej rękawiczki, nie chodzi też o to, że wymagam nie wiadomo czego, ale po prostu o uczciwość w sprzątaniu. Podam jeden z przykładów... Kafelki w kuchni do umycia. Brudne tak normalnie od gotowania nic specjalnego. Dla jasności kafelki od blatu do szafki ( to nie jest jakaś porywająca wysokość) i na długośći 4 metrów. O kafelki oparty jest obrazek w ramie. Pani, pomijając już to, że kafelki są tylko przetarte to obrazek odsuneła i postawiła na swoje miejsce bez wytarcia go jakkolwiek. Nie mieszkam w chlewie, i moje mieszkanie naprawdę nie wymaga dużych nakładów sił. I naprawdę nie jestem żadną zołzą. Jak najdalej mi od pokazywania paluszkiem że jeszcze to to i to. Zadziwia mnie to, że kolejny raz po prostu niektóre osoby tak działają. Że nie potrafią należycie wykonać swojej pracy. Decydując się na taką pracę, proszę wykażcie się też Panie czasem odrobiną własnej inwencji. Przecież umycie czajnika, to też nie jest coś ponad normę. 

Naprawdę proszę mi wierzyć, ręce czasem opadają.
Macie Panie wymagania, chcecie zarobić jak najwięcej. I ok, rozumiem. Ja też pracuję i chcę uczciwie zarabiać. Ale na miłość boską...

Kolejny przykład... przychodzi Pani, i po 10 minutach  zalewa mi wodą z miski całą kuchenkę gazową, a po kolejnych 20 minutach ochapuje mi torebką z herbaty lniane krzesło. I co... mam jej "pojechać" po pensji?

Czy naprawdę zanim zaczniecie pracę potrzebujecie zrobić tzw obchód i paluszkiem trzeba Wam pokazać co należy zrobić i umyć? Jeszcze nie trafiłam na Panią która wykazuje się inicjatywą i sama od siebie coś zrobi. Ułożenie książek w szafce, przetarcie frontów mebli, przetarcie żyrandola itp umycie podłóg wszędzie nie tylko tam gdzie widać brud ( czytaj kafelki) Parkiet też można myć nie tylko odkurzać.

Kolejna sprawa, podaję w ogłoszeniu że poszukuję Panią do 15zł/h. Odpowiadacie Panie na ogłoszenie, po czym okazuje się że chcecie 20zł.

Ok. płacę, chcoć budżet miałam inny na ten miesiąc. (ja też pracuję i nie zarabiam kokosów, a Pani do pomocy nie traktuję jak służby, ale osobę która ma mi pomóc ogarnąć mieszkanie, bo sama jestem po operacji, bo mam właśnie zlecenie i muszę się na nim skupić żeby nie stracić klienta itp). I co.. po wyjściu biorę szmatę choć nie powinnam  i poprawiam.

Na koniec dodam, choć mi się już i tak ulało, że każda z Pań bardzo chętnie by do mnie wróciła wypytuje o możłiwość dalszej pracy, bo im się dobrze u mnie pracowało. Bo jestem taka normalna, ludzka...
Po wyjścu okazuje się, że już nie skorzystam z Pani usług.

Drogie Pani.... wykażcie sie czasem odrobiną własnej inicjatywy. Dajcie coś od siebie. Ja rozumiem, że każdy ma zły dzień, źle się czuć mieć swoje problemy. Naprawdę wszystko rozumiem. Ale odrobina myślenia, i uczciwości nie zaszkodzi.

Trzymam za Was kciuki, bo wiem że cięzko pracujecie!

 

Pani Kasiu, nie bardzo chce mi sie wierzyc e wszystkie PD są zle i nie dokladne,ja pracuje w zawodzie od jakiego czasu i zdarza mi sie ze czasem cos pomine,ale nie jest to tak ze robie to nagminnie i specjalnie.  W moich domach gdzie pracuje jestem zadowolona z pracy i moich pracodawcow,jesli cos nie zrobie czy poprostu omine pytam sie i wrecz prosze ze jesli cos nie zrobilam to prosze mi o tym powiedziec ,ja nie mam z tym problemu.   Pracowalm w jednym domu gdzie wiecznie cos bylo nie tak ,wiecznie mi dokladali zadania,ale najgorsze to to ze notorycznie byli nie zadowoleni z mojej pracy,takie dziwne podejscie do PD,ale kiedy to ja powiedzialam dosc ,,, to moj pracodawca nagle zauwazyl ze jestem czlowiekiem,, ze taki ze mnie uczciwy czlowiek , dziwne,postanowilam ze nigdy wiecej takich ludzi,najpierw sie zalicie na swoje PD ,a jak nikt nie chce u was pracowac  to acie Panstwo wtedy problem i bierzecie co popadnie .zgadzam sie ze nie kazda PD  nadaje sie w tym zawodzie ,ale to raczej miejszosc,tak uwazam.  Uwazam ze nalezy rozmawiac,nalezy dokladnie ustalic co i jak, w tedy nie ma problemu.  Pd to nie roboty itania sila robocza,ja swoja prace traktuje bardzo powaznie,staram sie wykonac  najlepiej jak potrafie,nie wyobrazam sobie by chodzono za mną i mnie poprawiano,cos nie tak jest  z albo z Pd ,ALBO Z PRACODAWCA?,,, Tak jak mowilam  prosze rozmnawiac ,dokladnie ustalac ,wtedy nie bedzie miala Pani problemow,a jeszcze jedno ,jesli faktycznie uwaza P

03.02.2013 11:22

Barbara M.

Katarzyna S.

Zastanwaim się już od jakiegoś czasu, czy za to aby było dokładnie posprzątane trzeba jakoś dodatkowo zapłacić? Nie chodzi o to, że robię test tzw białej rękawiczki, nie chodzi też o to, że wymagam nie wiadomo czego, ale po prostu o uczciwość w sprzątaniu. Podam jeden z przykładów... Kafelki w kuchni do umycia. Brudne tak normalnie od gotowania nic specjalnego. Dla jasności kafelki od blatu do szafki ( to nie jest jakaś porywająca wysokość) i na długośći 4 metrów. O kafelki oparty jest obrazek w ramie. Pani, pomijając już to, że kafelki są tylko przetarte to obrazek odsuneła i postawiła na swoje miejsce bez wytarcia go jakkolwiek. Nie mieszkam w chlewie, i moje mieszkanie naprawdę nie wymaga dużych nakładów sił. I naprawdę nie jestem żadną zołzą. Jak najdalej mi od pokazywania paluszkiem że jeszcze to to i to. Zadziwia mnie to, że kolejny raz po prostu niektóre osoby tak działają. Że nie potrafią należycie wykonać swojej pracy. Decydując się na taką pracę, proszę wykażcie się też Panie czasem odrobiną własnej inwencji. Przecież umycie czajnika, to też nie jest coś ponad normę. 

Naprawdę proszę mi wierzyć, ręce czasem opadają.
Macie Panie wymagania, chcecie zarobić jak najwięcej. I ok, rozumiem. Ja też pracuję i chcę uczciwie zarabiać. Ale na miłość boską...

Kolejny przykład... przychodzi Pani, i po 10 minutach  zalewa mi wodą z miski całą kuchenkę gazową, a po kolejnych 20 minutach ochapuje mi torebką z herbaty lniane krzesło. I co... mam jej "pojechać" po pensji?

Czy naprawdę zanim zaczniecie pracę potrzebujecie zrobić tzw obchód i paluszkiem trzeba Wam pokazać co należy zrobić i umyć? Jeszcze nie trafiłam na Panią która wykazuje się inicjatywą i sama od siebie coś zrobi. Ułożenie książek w szafce, przetarcie frontów mebli, przetarcie żyrandola itp umycie podłóg wszędzie nie tylko tam gdzie widać brud ( czytaj kafelki) Parkiet też można myć nie tylko odkurzać.

Kolejna sprawa, podaję w ogłoszeniu że poszukuję Panią do 15zł/h. Odpowiadacie Panie na ogłoszenie, po czym okazuje się że chcecie 20zł.

Ok. płacę, chcoć budżet miałam inny na ten miesiąc. (ja też pracuję i nie zarabiam kokosów, a Pani do pomocy nie traktuję jak służby, ale osobę która ma mi pomóc ogarnąć mieszkanie, bo sama jestem po operacji, bo mam właśnie zlecenie i muszę się na nim skupić żeby nie stracić klienta itp). I co.. po wyjściu biorę szmatę choć nie powinnam  i poprawiam.

Na koniec dodam, choć mi się już i tak ulało, że każda z Pań bardzo chętnie by do mnie wróciła wypytuje o możłiwość dalszej pracy, bo im się dobrze u mnie pracowało. Bo jestem taka normalna, ludzka...
Po wyjścu okazuje się, że już nie skorzystam z Pani usług.

Drogie Pani.... wykażcie sie czasem odrobiną własnej inicjatywy. Dajcie coś od siebie. Ja rozumiem, że każdy ma zły dzień, źle się czuć mieć swoje problemy. Naprawdę wszystko rozumiem. Ale odrobina myślenia, i uczciwości nie zaszkodzi.

Trzymam za Was kciuki, bo wiem że cięzko pracujecie!

 

Pani Kasiu, nie bardzo chce mi sie wierzyc e wszystkie PD są zle i nie dokladne,ja pracuje w zawodzie od jakiego czasu i zdarza mi sie ze czasem cos pomine,ale nie jest to tak ze robie to nagminnie i specjalnie.  W moich domach gdzie pracuje jestem zadowolona z pracy i moich pracodawcow,jesli cos nie zrobie czy poprostu omine pytam sie i wrecz prosze ze jesli cos nie zrobilam to prosze mi o tym powiedziec ,ja nie mam z tym problemu.   Pracowalm w jednym domu gdzie wiecznie cos bylo nie tak ,wiecznie mi dokladali zadania,ale najgorsze to to ze notorycznie byli nie zadowoleni z mojej pracy,takie dziwne podejscie do PD,ale kiedy to ja powiedzialam dosc ,,, to moj pracodawca nagle zauwazyl ze jestem czlowiekiem,, ze taki ze mnie uczciwy czlowiek , dziwne,postanowilam ze nigdy wiecej takich ludzi,najpierw sie zalicie na swoje PD ,a jak nikt nie chce u was pracowac  to acie Panstwo wtedy problem i bierzecie co popadnie .zgadzam sie ze nie kazda PD  nadaje sie w tym zawodzie ,ale to raczej miejszosc,tak uwazam.  Uwazam ze nalezy rozmawiac,nalezy dokladnie ustalic co i jak, w tedy nie ma problemu.  Pd to nie roboty itania sila robocza,ja swoja prace traktuje bardzo powaznie,staram sie wykonac  najlepiej jak potrafie,nie wyobrazam sobie by chodzono za mną i mnie poprawiano,cos nie tak jest  z albo z Pd ,ALBO Z PRACODAWCA?,,, Tak jak mowilam  prosze rozmnawiac ,dokladnie ustalac ,wtedy nie bedzie miala Pani problemow,a jeszcze jedno ,jesli faktycznie uwaza P

przepraszam urwal mi sie wątek nie z mojej winy,,, Pani Kasiu dokoncze zdanie,ze jesli faktycznie uwaza Pani ze praca jest nie dokladnie wykonana to prosze pokazac , chociazby i palcem,by pani PD wiedziala ze wykonala prace niedokladnie,,tak uwazam ze bedzie uczciwiej .Zgadzam sie z PANIĄ ze prace nalezy wykonywac uczciwie w 100 procentach.Pani zycze  poszukanie takiej pomocy domowej by byla doceniona jak i Pani z niej zadowolona.Pozdrawiam

03.02.2013 11:31

Drogie Panie,

Naprawdę proszę mi wierzyć, nie wrzucam wszytskich do jednego worka, ale po prostu dzisiaj znow mną wstrząsneło, jak się okazało że żadne z szyb w regałach nie zostały umyte a o podłodze nawet nie wspomnę. (nie mówię o szybach wewnątrz, a o szybach frontowych). Podłoga nieumyta, eh...

W piatek była Pani a dzisiaj jest wszystko do sporzątania. Proszę mi wierzyć to nie jest mieszkanie w żaden sposób zapuszczone ani nawet brudne. Nie mam tez żadnych bibelotów na meblach. Więc tymbardziej można się skupić na tym co jest. Nię będę przecież chodzić za Panią i pokazywac jej paluszkiem a jeszcze to a jeszcze tamto.
Nie wiem, a może Panie które u mnie sprzątają nie mają w nawyku u siebie myć forntów mebli, luster, podłóg drewnianych..

Eh... szkoda słów..

I proszę mi wierzyć.. nie wszyscy zleceniodawcy są źli.

 

03.02.2013 15:13

Pani Katarzyno, 

Trochę smutno i trochę straszno, jak się czyta o 'przebojach' z Pani pomocami. Nie ma Pani chyba do nich po prostu szczęścia. Może byłoby lepiej, no może nie pokazywać, jak to Pani ujęła 'paluszkiem', ale ująć w całość, lub lepiej spisać czynności, które uważa Pani za konieczne do wykonania przy regularnym sprzątaniu. Jak się już nie da słownie i jaśniej to punkt po punkcie i tego wymagać. Niemniej wspólczuję, bo z tego wszystkie to pozostaje tylko frustracja i roczarowanie.

I kurz   

Powodzenia!

 

03.02.2013 15:35

Katarzyna S.

Drogie Panie,

Naprawdę proszę mi wierzyć, nie wrzucam wszytskich do jednego worka, ale po prostu dzisiaj znow mną wstrząsneło, jak się okazało że żadne z szyb w regałach nie zostały umyte a o podłodze nawet nie wspomnę. (nie mówię o szybach wewnątrz, a o szybach frontowych). Podłoga nieumyta, eh...

W piatek była Pani a dzisiaj jest wszystko do sporzątania. Proszę mi wierzyć to nie jest mieszkanie w żaden sposób zapuszczone ani nawet brudne. Nie mam tez żadnych bibelotów na meblach. Więc tymbardziej można się skupić na tym co jest. Nię będę przecież chodzić za Panią i pokazywac jej paluszkiem a jeszcze to a jeszcze tamto.
Nie wiem, a może Panie które u mnie sprzątają nie mają w nawyku u siebie myć forntów mebli, luster, podłóg drewnianych..

Eh... szkoda słów..

I proszę mi wierzyć.. nie wszyscy zleceniodawcy są źli.

 

Witam Pani Katarzyno.

Moim zdaniem, czytając o Pani przejściach  z PD, uważam, że właśnie powinna Pani "pokazać paluszkiem", co ma być zrobione. I żaden to powód do obrazy dla PD. Rozumiem, że prawdopodobnie niezbyt komfortowo Pani by się czuła, ale w końcu to Pani płaci za usługę, która powinna być wykonana w sposób należyty.

Widocznie, nie trafiła Pani na  prawdziwą gospodynię. Marne to  oczywiście pocieszenie dla Pani, ale proszę mi wierzyć, większości z nas nie trzeba mówić, co i jak ma być zrobione, bo same to widzimy wchodząc do domu klientki. Więc lepiej "na starcie" powiedzieć, czego Pani oczekuje, a potem sprawdzić efekt finalny. Przecież nie będzie Pani, metodą prób i błędów, co rusz wynajmować nowej PD.

Na koniec powiem tylko, oczywiście nie chcę generalizować, ale tak właśnie jest, jak do sprzątania trafiają Panie z  przypadku. I krew mnie zalewa, jak potrafią zszargać opinię PD z prawdziwego zdarzenia.

Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru.

03.02.2013 20:12

jest w tym dużo racji że za 1 czy 2 a nawet 3 razem u nowego pracodawcy nie jesteśmy w stanie wszystkiego ogarnąć bo dom trzeba poznać ale ciągłe zmiany pd.to ciągle od początku.Dokładanie pracy za każdym razem tzn.-zrobię to bo ona tak chce ale to się odbija na innych czynnościach,które pd. robi rutynowo .Ja staram się wyrabiać w godzinach które sa ustalone  więc jak mam coś dołożone np.przebranie 5 zmian pościeli to mój czas się wydłuża .Czy mi dopłaci nie wiem- wątpie bo kase zastawia za ustalone 7h.Więc co robić? A dziś miałam zdażenie dwie łazienki to standart ,ale w dwóch sedesach prezęty KUPY to troche cofka.I jak mam myśleć o pani domu gdzie w jej oczach ciągle coś nie tak  ..pozdrawiam PRACODAWCÓW

Elżbieta J. edytowała ten post 14.02.2013 20:37
14.02.2013 20:32

Pani pyta czy za dokładność trzeba dodatkowo zapłacić? Ależ oczywiście, że tak. Aby dokładnie posprzątać, niczego nie pominąć, włożyć swoją inicjatywę należy się sporo czasu, a do tego jeszcze ciągłe zmiany PD robią swoje albo nie wiele robią, bo Droga Pani, ay poznać mieszkanie, wiedzieć "co z czym" nie wystarczy jednorazowe spotkanie z mieszkaniem. Trzeba conajmniej 3-ch wizyt aby poczuć się swobodnie aby praca przebiegała sprawnie. Poza tym nie napisała Pani czy przypadkiem PD nie prasuje u Pani. Czasem PD prasuje 3 a nawet 4 godziny podczas gdy jej czas pracy przewidziany jest na 7 godzin mieszkania o powierzchni około 200 metrów. To ja się pytam - kiedy ona ma sprzątnąć dwie łazienki? odkurzyć te 200 metrów parkietu? zetrzeć tę podłog mopem płaskim? pościerać kurze (karnisze, parapety, półki, komody, fronty szafek)? potem jeszcze kuchnia (zmywanie naczyń, wycieranie, ustawianie, wycieranie szafek na górze i ich fronty, wymiana worków na śmieci i wyniesienie śmieci, umycie blatów, kafelków, okapu)? potem umycie luster? Czy coś pominęłam? Oczywiście że tak, bo przecież przetarcie żyrandoli, lamp, kinkietów, skurzanych kanap, stołów, krzeseł, och ile jeszcze... a obrazki na ścianach? a ramki ze zdjęciami na półkach? A co z tarasem? A kwiaty są podlane? a koce wytrzepane? Nie.....???? No to jeszcze telewizor przetrzeć i stolik okolicznościowy i jeszcze kolumny (znaczy się głośniki), cholera jestem już po czasie, Pani zaraz wjedzie do garażu podziemnego a mój samochód wciąż tam stoi i zajmuje jej miejsce garażowe. Muszę się zbierać, ale nie dokończyłam.... kurna, dokończę następnym razem, bo dzisiaj to już padam na gębę, rąk nie czuję, nogi mi się chwieją od tego biegania i stania 3 godziny przy desce do prasowania.....

Gdyby Panią tak w tę wirówkę wpuszczono to przez miesiąc nie byłaby Pani w stanie podnieść się z łóżka a co dopiero załatwiać klientów (jakkolwiek to zabrzmiało...).

Aby to wszystko "ogarnąć" należy się nie 7 a conajmniej 12 godzin ale to kosztuje Droga Pani, oj kosztuje i proszę się najpierw zastanowić czy Panią na to stać czy też lepiej nie marudzić i pozwolić PD popracować u siebie conajmniej miesiąc, wówczas dopiero może Pani oceniać, czy się nadaje czy nie. Powodzenia.

04.06.2013 21:27

Taa...dziesieciogodzinną "robotę" wykonać w cztery...a skasować za dwie.Super!

04.06.2013 22:13

Trudna to sytuacja gdy stawka jest jaka jest za dzienne sprzątanie, Pani domu mówi, że na więcej ją nie stać i choć np. stawka nie jest uwłaczająca to też bez szału...
Nikt nie lubi jak się mu PD po domu kręci jeszcze kiedy człowiek wraca z pracy i zmęczony chciałby odpocząć w swoim gniazdku, ale kiedy na sprzątanie ma się za mało czasu to albo - szybko - "robię co widać, bo już musze się zmywać, za tydz. mam nadzieje poprawię" albo - dokładnie- i czas się wydłuża bo choć Pani domu założyła, że coś zajmie 6 godz. w rzeczywistości z jej wymogami musi zająć conajmniej 8 - 10.
W następnym tyg. oczywiście też nie ma czasu żeby poprawiać co się wcześniej nie zdążyło bo wszystko trzeba sprzątać na nowo, a coś co na pierwszy rzut oka wygląda na względnie czyste, okakzuje się być syfem zajmującym długi czas czyszczenia. Obowiązków przybywa "bo co to za problem przetrzec czajnik.. a tu "o kurcze, czym to zachlapane, nie schodzi, tylko sie brud rozmazuje, lepiej było nie ruszać, no dobra doczyszcze.. ale czym to teraz.. to może ten płyn, o kurde!  wrzera w plastik!..." dajmy na to tak juz dramatycznie, ale są rózne sytuacje i coś co miało zając chwile wydłuża się do godziny np. 
 

19.06.2013 15:26

Już nie mówiąc nic o tym jak widziałam jak odkurza moja była pracodawczyni.. Ona odkurzała a ja "szłam za nią" z mopem i myłam. Gdybym ja nie odkurzyła tych pajęczyn, albo tak pobierznie potraktowała dywany czy wszelkie kąty, to z miejsca by mi podziękowała za wspólpracę... ale nic nie mówiła tylko scierałam. 

19.06.2013 15:29

Taa...jeden założył,że sobie piernie,a się zesrał.

Jak zleceniodawcy nie odpowiada krzątanie się po jego domu PD,to niech zostawi jej klucze i umawia się w godzinach kiedy go nie ma,oczywiście jeżeli drugiej stronie tez to odpowiada.A jeżeli nie,to ściereczka,wiaderko i jazda do roboty samemu.A Ty daj na luz i nie przejmuj się...nie warto.

19.06.2013 19:06

Edyta J.

Taa...jeden założył,że sobie piernie,a się zesrał.

Jak zleceniodawcy nie odpowiada krzątanie się po jego domu PD,to niech zostawi jej klucze i umawia się w godzinach kiedy go nie ma,oczywiście jeżeli drugiej stronie tez to odpowiada.A jeżeli nie,to ściereczka,wiaderko i jazda do roboty samemu.A Ty daj na luz i nie przejmuj się...nie warto.

Taa...jeden założył,że sobie piernie,a się zesrał.

Dodaje do złotych mysli  Roz....mnie
Rozwaliłaś   

19.06.2013 23:42

Anna K.

Edyta J.

Taa...jeden założył,że sobie piernie,a się zesrał.

Jak zleceniodawcy nie odpowiada krzątanie się po jego domu PD,to niech zostawi jej klucze i umawia się w godzinach kiedy go nie ma,oczywiście jeżeli drugiej stronie tez to odpowiada.A jeżeli nie,to ściereczka,wiaderko i jazda do roboty samemu.A Ty daj na luz i nie przejmuj się...nie warto.

Taa...jeden założył,że sobie piernie,a się zesrał.

Dodaje do złotych mysli  Roz....mnie
Rozwaliłaś   

Uff....a już myślałam,że użyjesz słowa powszechnie uważanego za wulgarneSmile...i któś mógłby poczuć sie dogłębnie urażony...you know what i mean?

20.06.2013 07:22

"u.A Ty daj na luz i nie przejmuj się...nie warto."
 Dałam na luz, dałam.. ale ni stąd ni zowąd wymówiono mi pracę bez podania powodu. Szczyt braku kultury - zbieram się już do pracy, a tu telefon w stylu "dowidzenia". Nawet nie chce mi się prosić o referencje, bo choć na pierwszy rzut oka pani wydawała sie "normalna", słyszałam z dobrego źródła, że ona ciągle zmienia PD. Nie wiem czego oczekuje ta kobieta, ale raczej nikt u niej długo miejsca nie zagrzeje... Słyszałam też, że przeprowadzała mega castingi na nianie i jak już pracowała u niej bardzo miła i dobra starsza kobieta to została szybko zwolniona dlatego, że "śmierdzi"... choć nikt inny nie czuł, żeby tak było.
Ach to "nowobogactwo".  

20.06.2013 13:18

Jestem pomoca, niedawno znow zaczelam u nowego pracodawcy. Jest zadowolony. Moja rada jest taka  zawsze zrob cos ponad twoje obowiazki - jesli pracodawca jest warty uwagi napewno to doceni. Mi niejednokrotnie mowiono nie ma sensu, to nastepnym razem itp.. ale jak juz zrobilam to kazdy sie zachwycal ze tak jeszcze czysto nie bylo.. kolejna rzecz to po skonczonej pracy pytac czy sa jakies jeszce roboty do zrobienia lub uwagi, jesli sie cos przeoczy jest szansa to poprawic

07.11.2014 23:10

Olgo Smile

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Dopiero zaczęłaś u nowego pracodawcy, więc nie znasz go i nie wiesz co będzie dalej. Z mojego i nie tylko mojego doświadczenia wynika, że owszem przy pierwszych spotkaniach jest i może to docenianie, ale uwierz mi na słowo, że po kilku miesiącach dodatkowych obowiązków przybywa, bo pracodawca uważa, że to jest normą. Natomiast pensja pozostaje taka sama. Ja mam zawsze określony zakres obowiązków. Przedstawiam go na pierwszej wizycie i rozmowie wstępnej. Również oczekuję zawsze uwag co do mojej pracy-aczkolwiek rzadko mi się to zdarza-ale tylko w stosunku do jasno okreslonego zakresu obowiązków. To tak samo jak byś poszła do fryzjera zrobić sobie nową fryzurę, a w międzyczasie poprosiła o farbę i masaż głowy, bo to przecież wszystko związane jest z włosami. Za wszystko będziesz musiała zapłacić, a nie tylko za nową fryzurę.
Owszem zdarzają się zleceniodawcy, którzy potrafią docenić nasze wysiłki, ale niestety należą jeszcze do mniejszości.

Pozdrawiam Smile 

08.11.2014 10:20

Witam.
Justynko zgadzam się z Tobą w 100%.
A do pozostałych koleżanek po fachu:
Spełniane świadczenie staje się roszczeniem - jedna z prawd w socjologii.  
Nigdy nie zapominajcie o tym! 

08.11.2014 10:43

Katarzyna S.

Drogie Panie,

Naprawdę proszę mi wierzyć, nie wrzucam wszytskich do jednego worka, ale po prostu dzisiaj znow mną wstrząsneło, jak się okazało że żadne z szyb w regałach nie zostały umyte a o podłodze nawet nie wspomnę. (nie mówię o szybach wewnątrz, a o szybach frontowych). Podłoga nieumyta, eh...

W piatek była Pani a dzisiaj jest wszystko do sporzątania. Proszę mi wierzyć to nie jest mieszkanie w żaden sposób zapuszczone ani nawet brudne. Nie mam tez żadnych bibelotów na meblach. Więc tymbardziej można się skupić na tym co jest. Nię będę przecież chodzić za Panią i pokazywac jej paluszkiem a jeszcze to a jeszcze tamto.
Nie wiem, a może Panie które u mnie sprzątają nie mają w nawyku u siebie myć forntów mebli, luster, podłóg drewnianych..

Eh... szkoda słów..

I proszę mi wierzyć.. nie wszyscy zleceniodawcy są źli.

 

 

oj, takich zleceniodawcow jak Pani ja omijam szerokim łukiem. 

pozwoli Pani, ze bede drobiazgowa:


 cytat:


żadne z szyb w regałach nie zostały umyte a o podłodze nawet nie wspomnę. (nie mówię o szybach wewnątrz, a o szybach frontowych). Podłoga nieumyta, eh...
Nie wiem, a może Panie które u mnie sprzątają nie mają w nawyku u siebie myć forntów mebli, luster, podłóg drewnianych..

kolejne PD wykonujace swoje ulugi dla Pani

- nie myja podlog,
- nie myja frontow,
- nie tykaja zatluszczonych 4mb kafli,
- robia szkody,
- nie przecieraja szklanych frontow,
- nie myja mebli,
 
Czy z tego wynika, ze przyszly sie napic u Pani herbaty i wziac niewygorowana stawke bo sama Pani tlumaczy, ze za wiele nie placi.

A moze zrobily  dla Pani inne czynnosci ?
-umyly zakurzone listwy podlogowe,
-staraly kurz z innych obrazow niz wspomnianego wczesniej w kuchni,
-umyly dokladnie Pani toalete,
-wypolerowaly Pani armature a moze nawet usunely z nich kamien,
-moze umyly okna,
-odkurzyly stare konty,
- odkurzyly dobrze pod łozkami, pod szafkami , na szafkach, za meblemi , na meblach... itp?

- moze umyly jakąs podloge? 

Jesli tak, to wykonaly ciezką i pracochlonna prace ... i dam wiary, ze wszystkie mowily jednym glosem,ze im sie z Pani towrzystwem przy ich pracy  dobrze i sprawnie pracowalo.

Prosze kiedys posprzatac swoj dom w  3-4  godziny bez przerwy na toalete, picie, machajac caly czas rekami, biegajac, wchodzac, schodzac, dzwigajac i przesuwajac wiadro z mopem, odkurzacz, mebele, krzesla, zanurzyc rece w toalecie, usunac bezpiecznie stary kamień, wyszorowac wanne, kabine, wypolerowac lustra w lazience. ... a potem przejsc sie  do kuchni i wypucowac  niemyty od tygonia czajnik, zakurzony od tygodni obrazek, zachlapane... od tygodni 4 metry kafli ( bo rozumiem, ze cale sie nie zapuscily przez tydzien bo jadlodajni Pani nie prowadzi ) zabrudzona od tygodnia kuchenke, zaplamione od tygodnia fronty, blat wyczyscic i wypolerowac.  ... a potem z paluszkiem sprawdzic i siebie pochwalic..
 
A POTEM pojsc do np sasiadki i u niej tez tak dokladnie posprzatac za 15 na godzine, tylko dluzej bo to nie Pani dom.

Wiem, ze to nie mozliwe i dlatego sie Pani wysluguje innymi i potem daje sobie prawo ich osadzac. 

Ja w swojej pracy na szczescie spotykam rzadko taki typ osob, ktore oceniaja źle osoby, ktore robia dla nich to co dla nich jest uciazliwe i trudne do utrzymania samodyscypliny, a ktore same ni grzesza przykladem uporzadkowanych, sumiennych pracownikow, czy domownikow.

Mozna to ocenic po stanie zaleglych szpargalow, nieuporzadkowanych dokumentow,  poupychanych paragonach, drobnych monetach  walajacych sie w kazdym kacie, chaosie w szafkach i garderobie.


Pamietajmy:
PD sa po to, zeby takim osobom ulzyc a nie dawac im pretekst do nieposzanowania ich ciezkiej pracy.
Nikt nie jest doskonaly, nawet Ci ,ktorzy chca krytyka odwrocic uwage od swoich niedoskonalosci.
Taki osoba jak Pani nikt nie pomoze w tej sytuacji, jesli same sie nie przekonaja, ze wziecie szmaty i porawienie po kims to za malo, zeby zobaczyc ich trud i poswiecenie dla ich sprawy.
 

Ela S. edytowała ten post 08.11.2014 14:10
08.11.2014 13:41
A moze tego czasu jest tak malo,ze starcza tylko na umycie tam gdzie widac brud? Jak jest malo czasu i trzeba biegiem sie uwijac-to nie ma sie co dziwic ze cos sie zepsulo. Przy takim uwijaniu sie,to jest oczywiste ze cos moze z rak poleciec. Proponuje pani zrobic eksperyment:wziasc samemu wiadereczko i sprobowac posprzatac wszystko w tym czasie co ma pomoc domowa.
19.01.2015 14:14

Witam wszystkie Panie Pracodawczynie jak i PD. Jestem PD od 2 lat. Sprzątam piorę , prasuję, pielęgnuję ogrody itd. Zastanawiam się czytając to forum-o co chodzi? Zarówno Pracodawcom jak i PD? Stwierdzam , że po prostu nikt nie umie się DOGADAĆ?Ja wpierw pytam DOKŁADNIE co mam sprzątać(oczywiście jak odkurzam , to nie pytam się czy we wnątrz półki też, bo to jest oczywiste)i jak posprzątam 1 z pokoi, to proszę o sprawdzenie przy mnie , czy tak się podoba i w tedy wiem co jest ode mnie wymagane. Wiadomo, że od razu nie jestem w stanie posprzątac całego domu w 3-4 godziny-ale to mówię w oczy i się dogaduję co i jak? Czy to jest takie trudne?Rozmawiajmy ze sobą , to nie bedzie nieporozumień. A tak kończąc, od roku szukam pracy z zamieszkaniem i to dopiero są schody, ale daję radę i mam fajną pracę , ale to 10-11 godzin dziennie i jak policzyłabym 2500zł na godziny , które przepracowałam, to wychodzi masakra. Cenimy się wysoko jako PD,  ale też pracujmy uczciwie, to opinia zmieni się o nas na dobre. Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku!!Bogna G.

21.01.2015 13:33
Witam    No jak to o co chodzi? O pieniądze chodzi. Prawda jest taka, że zleceniodawcy zazwyczaj chcą bardzo wiele za bardzo niewiele. Oczywiście ważną rzeczą jest konkretna rozmowa co do zakresu obowiązków jak i również rozmowa dotycząca wynagrodzenia. Sama jest Pani przykładem, że pracując tyle godzin Pani pensja jest glodowa. Więc z tym dogadaniem bywa różnie.Pozdrawiam    Justyna B. edytowała ten post 21.01.2015 13:49
21.01.2015 13:46
« Powrót do listy tematów