Moje doswiadczenia w szukaniu pomocy domowej

Forum » Czy Panie aby na pewno szukają pracy???

Miłe Panie

Na forum jestem pierwszy raz  tytuł zachęcił do dyskusji
"Czy Panie aby napewno szukają pracy".Na podstawie doświadczeń Pań dotyczacych pracodawców, jest sporo racji -ale jak w życiu bywa każda reguła ma wyjątek. Określenie( dom nie jest przecietny)  dla każdego jest sformulowaniem jasnym ,że osoba nie chce ,lub nie może osobom nieznanym opisywać
coś więcej . Sarkazm  Pań  jest nieuzasadniony.Dyskusja jest  wtedy konstruktywna ,jezeli  uznaje się racje adwersarza
Pani Edyto
W moim domu Panie zawsze miały i mają wszystkie możliwe środki do sprzątania- bo jak można inaczej.Zgadzam się z tym co Pani napisała , ale każda z osób ,które przychodzą są zaskoczone stanem domu i napewno nie bawią się w konwenanse.Na zakończenie  dodam ,że zwykle czas zatrudnienia Pań wynosił 6-8 lat . Byłam  zadowolona 
poza ostatnim  incydentem  ,który mnie spotkał (pisałam)
bo bardzo osobę lubiłam. Mam teraz  krótko Panią (też pisałam)
kulturalną miłą.Myślę że z czasem prace zorganizuje sobie lepiej .Kończąc dyskusje  pozdrawiam wszystkie Panie    

  

elzbieta edytowała ten post 05.07.2013 15:17
05.07.2013 15:13

elzbieta

Miłe Panie

Na forum jestem pierwszy raz  tytuł zachęcił do dyskusji
"Czy Panie aby napewno szukają pracy".Na podstawie doświadczeń Pań dotyczacych pracodawców, jest sporo racji -ale jak w życiu bywa każda reguła ma wyjątek. Określenie( dom nie jest przecietny)  dla każdego jest sformulowaniem jasnym ,że osoba nie chce ,lub nie może osobom nieznanym opisywać
coś więcej . Sarkazm  Pań  jest nieuzasadniony.Dyskusja jest  wtedy konstruktywna ,jezeli  uznaje się racje adwersarza
Pani Edyto
W moim domu Panie zawsze miały i mają wszystkie możliwe środki do sprzątania- bo jak można inaczej.Zgadzam się z tym co Pani napisała , ale każda z osób ,które przychodzą są zaskoczone stanem domu i napewno nie bawią się w konwenanse.Na zakończenie  dodam ,że zwykle czas zatrudnienia Pań wynosił 6-8 lat . Byłam  zadowolona 
poza ostatnim  incydentem  ,który mnie spotkał (pisałam)
bo bardzo osobę lubiłam. Mam teraz  krótko Panią (też pisałam)
kulturalną miłą.Myślę że z czasem prace zorganizuje sobie lepiej .Kończąc dyskusje  pozdrawiam wszystkie Panie    

  

Witaj Elu,

Piszesz,że konstruktywna dyskusja polega na przyznaniu racji adwersarzowi.Moim skromnym zdaniem, rozmówcy raczej powinni wiedzieć "o czym" rozmawiają,bo jeżeli jeden z nich   gdyba "co autor miał na myśli", to o jakim przyznaniu racji mówisz?No chyba,że chodzi o ślepe przytakiwanie Twojej racji.

Poza tym,jak dla mnie stwierdzenie,że dom nie jest przeciętny wcale nie jest takie jasne i jednoznaczne z tym,że nie chcesz  czy nie możesz osobom nieznanym opowiadać o nim.Być może tak, ale zgodzisz się chyba ze mną,że do "nie przeciętnego domu" zaliczymy parę starszych ludzi, styranych życiem oraz ich dorosły syn,który znęca się nad nimi fizycznie czy zabiera pieniądze na narkotyki.W przeciętnym domu raczej takie sytuacje  się nie zdarzają,a w nie przeciętnym domu tak-patologii nie brakuje.Dla innych nie przeciętnym domem, będzie praca u ludzi z showbiznesu, a jeszcze innych praca w domu pary homoseksualistów.Sama widzisz więc,że tą nieprzeciętność należałoby ująć w jakieś ramy,aby stworzyć podstawy do dyskusji,w którą notabene wkroczyłaś dobrowolnie,i tak na dobrą sprawę, pomimo tego, iż nie uważam się za osobę intelektualnie skrzywdzoną,nie wiem czego od Nas  oczekujesz?Mówiąc półsłowkami,nie dajesz żadnej konkretnej informacji,a oczekujesz przyznania racji i dziwisz się na sarkastyczne zachowania.

Pozdrawiam

05.07.2013 16:08

Witam Pani EDyto

TYLKO  To

Dobrowolnie - nie oczekuję ani przyznania racji ,ani nic o czym Pani pisze . -Było to  spotkanie  osób  na forum  i basta
Pozdrawiam
PS
Jeżeli można Panią prosić - to nie będziemy dalej komentować
 niech pozostanie miłe wrażenie z mojego niezbyt fortunnego wejścia w "świat" Pań  - to było niewłaściwe nie powinnam
prowadzić dyskusji . Pisać trzeba otwartym tekstem , do czego upoważnia na  ogół    dłuższa znajomość a nie forum ,które  rządzi się innymi prawami, Jeżeli Pani pozwoli  to uznajmy  - że dyskusja ostatecznie została zakończona . Miło mnie było,że przez moment byłam ,  poznałam  punkt widzenia  w temacie  Panie, Pracodawcy ,to jest pouczające.Jeszcze raz  serdecznie pozdrawiam -   

05.07.2013 19:51

elzbieta

Witam Pani EDyto

TYLKO  To

Dobrowolnie - nie oczekuję ani przyznania racji ,ani nic o czym Pani pisze . -Było to  spotkanie  osób  na forum  i basta
Pozdrawiam
PS
Jeżeli można Panią prosić - to nie będziemy dalej komentować
 niech pozostanie miłe wrażenie z mojego niezbyt fortunnego wejścia w "świat" Pań  - to było niewłaściwe nie powinnam
prowadzić dyskusji . Pisać trzeba otwartym tekstem , do czego upoważnia na  ogół    dłuższa znajomość a nie forum ,które  rządzi się innymi prawami, Jeżeli Pani pozwoli  to uznajmy  - że dyskusja ostatecznie została zakończona . Miło mnie było,że przez moment byłam ,  poznałam  punkt widzenia  w temacie  Panie, Pracodawcy ,to jest pouczające.Jeszcze raz  serdecznie pozdrawiam -   

No proszę kolejna "Pani domu " która nie czuje się zrozumiana    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia .Niezbyt fortunne wejście w świat PD ,"to było niewłaściwe nie powinnam "to delikatne stwierdzenie -po co Ja wdaję się w dyskusję ze "służbą domową "    

05.07.2013 20:34

No cóż Aniu...c'est la vieSmile!

05.07.2013 22:09

Beata S.

A długo Jolu zabawisz w Gdańsku? Może będzie okazja się spotkać?

Beatko napisałam,że na weekend jadę do Gdańska, a Ty w piątek wieczorem przesyłasz  wiadomość na priv ? Już nawet jej nie odczytałam, bo po pracy "rura" na Trójmiasto. Teraz będę w sierpniu to się napewno spotkamy."Pomachaj samolotom" ode mnie. Wiem gdzie mieszkasz, więc możemy sie spotkać w Gdańsku, we Wrzeszczu, albo Oliwie. To jeszcze ustalimy, o.k?

07.07.2013 23:37

elzbieta

Miłe Panie

Na forum jestem pierwszy raz  tytuł zachęcił do dyskusji
"Czy Panie aby napewno szukają pracy".Na podstawie doświadczeń Pań dotyczacych pracodawców, jest sporo racji -ale jak w życiu bywa każda reguła ma wyjątek. Określenie( dom nie jest przecietny)  dla każdego jest sformulowaniem jasnym ,że osoba nie chce ,lub nie może osobom nieznanym opisywać
coś więcej . Sarkazm  Pań  jest nieuzasadniony.Dyskusja jest  wtedy konstruktywna ,jezeli  uznaje się racje adwersarza
Pani Edyto
W moim domu Panie zawsze miały i mają wszystkie możliwe środki do sprzątania- bo jak można inaczej.Zgadzam się z tym co Pani napisała , ale każda z osób ,które przychodzą są zaskoczone stanem domu i napewno nie bawią się w konwenanse.Na zakończenie  dodam ,że zwykle czas zatrudnienia Pań wynosił 6-8 lat . Byłam  zadowolona 
poza ostatnim  incydentem  ,który mnie spotkał (pisałam)
bo bardzo osobę lubiłam. Mam teraz  krótko Panią (też pisałam)
kulturalną miłą.Myślę że z czasem prace zorganizuje sobie lepiej .Kończąc dyskusje  pozdrawiam wszystkie Panie    

  

Nie takie domy widziałyśmy......... Właściwie czego my w nich nie widziałyśmy...............I TYLKO TO. Pozdrowienia dla Pani "pani"

07.07.2013 23:45

Jolanta K.

Beata S.

A długo Jolu zabawisz w Gdańsku? Może będzie okazja się spotkać?

Beatko napisałam,że na weekend jadę do Gdańska, a Ty w piątek wieczorem przesyłasz  wiadomość na priv ? Już nawet jej nie odczytałam, bo po pracy "rura" na Trójmiasto. Teraz będę w sierpniu to się napewno spotkamy."Pomachaj samolotom" ode mnie. Wiem gdzie mieszkasz, więc możemy sie spotkać w Gdańsku, we Wrzeszczu, albo Oliwie. To jeszcze ustalimy, o.k?

Wiadomość napisałam odnośnie sierpnia , stąd ta poraSmile(pisałaś wcześniej, że tesz tu będziesz). W ten weekend i tak bym nie mogła się spotkać. Na pewno pomachamWink. Albo w Jelitkowie, które uwielbiam. Pozdrawiam.

08.07.2013 20:23

Beata S.

Jolanta K.

Beata S.

A długo Jolu zabawisz w Gdańsku? Może będzie okazja się spotkać?

Beatko napisałam,że na weekend jadę do Gdańska, a Ty w piątek wieczorem przesyłasz  wiadomość na priv ? Już nawet jej nie odczytałam, bo po pracy "rura" na Trójmiasto. Teraz będę w sierpniu to się napewno spotkamy."Pomachaj samolotom" ode mnie. Wiem gdzie mieszkasz, więc możemy sie spotkać w Gdańsku, we Wrzeszczu, albo Oliwie. To jeszcze ustalimy, o.k?

Wiadomość napisałam odnośnie sierpnia , stąd ta poraSmile(pisałaś wcześniej, że tesz tu będziesz). W ten weekend i tak bym nie mogła się spotkać. Na pewno pomachamWink. Albo w Jelitkowie, które uwielbiam. Pozdrawiam.

No to do sierpnia. Już się cieszę. Również Cię pozdrawiam powymieniamy poglądy o Warszawie i Trójmieście.Jak fajnie jest "gadać szyfrem dla wtajemniczonych". Muszę jeszcze wciągnąć w to wtajemniczoneWink.

08.07.2013 23:10

Jelitkowo to mi sie kojarzy z ta dziewczyną co zaginęła

08.07.2013 23:41

Anna K.

Jelitkowo to mi sie kojarzy z ta dziewczyną co zaginęła

 

Ona chyba zaginęła w Sopocie? Zresztą nieważne, ja takich skojarzeń nie mamWink.

Oczywiście do zobaczenia w sierpniuSmile Edyta wcześniej wspominała, że też może się tu pojawi?

Beata S. edytowała ten post 09.07.2013 19:09
09.07.2013 19:06

Tak...chyba będę musiała wyznaczyć sobie "trasę",od Szczecina poczynając...a potem jakoś pójdzie... Kołobrzeg,Gdynia,Sopot,Gdańsk...mam bardzo realne szanse na wypoczynek... w samochodzieWink!

09.07.2013 19:42

Edytko, luzikLaughing, mi się zdarzało kilka razy nocować w samochodzie, dasz radęWink

09.07.2013 19:58

Edyta J.

Tak...chyba będę musiała wyznaczyć sobie "trasę",od Szczecina poczynając...a potem jakoś pójdzie... Kołobrzeg,Gdynia,Sopot,Gdańsk...mam bardzo realne szanse na wypoczynek... w samochodzieWink!

Pewien znajomy jechał nad morze 12 godzin. Skąd? Ze Szczecina do Kołobrzegu. Dlaczego tak długo? Bo były korki. Ale za to drugi znajomy jadąc "szybką trasą" nad morze zapomniał aparatu fotograficznego. W sumie to chyba nie powinien żałować, bo po powrocie znad morza nie jedno zdjęcie a cały album otrzymał przesyłką. Co to za zdjęcia? Hmmm... z trasy nad morze. Obyś Ty Edyto nie pokusiła się na zdjęcia zrobione fotoradarem

10.07.2013 08:13

Klara K.

Edyta J.

Tak...chyba będę musiała wyznaczyć sobie "trasę",od Szczecina poczynając...a potem jakoś pójdzie... Kołobrzeg,Gdynia,Sopot,Gdańsk...mam bardzo realne szanse na wypoczynek... w samochodzieWink!

Pewien znajomy jechał nad morze 12 godzin. Skąd? Ze Szczecina do Kołobrzegu. Dlaczego tak długo? Bo były korki. Ale za to drugi znajomy jadąc "szybką trasą" nad morze zapomniał aparatu fotograficznego. W sumie to chyba nie powinien żałować, bo po powrocie znad morza nie jedno zdjęcie a cały album otrzymał przesyłką. Co to za zdjęcia? Hmmm... z trasy nad morze. Obyś Ty Edyto nie pokusiła się na zdjęcia zrobione fotoradarem

Klara,"wypluj te słowa",ja prawie zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami ruchu drogowegoInnocent!...ale częściej, w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem,więc mandacik albo foto może się przytrafić...Bardziej martwią mnie korki,bo znajoma wróciła z nad morza i mówiła,że "trasa koszmar".

10.07.2013 18:16

Bez przesady Edytko. Moja trasa E-7 była świetna , pomijając fakt, że tylko przez same Łomianki jechałam 50 minut. W tym roku robimy rajd " szlakiem PD " ,od Szczecina do Gdańska.

10.07.2013 19:15

Policji co raz trudniej ukryć się z radarem –

10.07.2013 21:02

Edzia dasz radę   

10.07.2013 21:03

Anna k.

Policji co raz trudniej ukryć się z radarem –

muszę wyrazić mój podziw dla tego przystojniakaLaughing

27.08.2013 16:41
« Powrót do listy tematów